, ,

Nietrafiony prezent? - 5 niezawodnych sposobów na ratunek

27.12.14

Święta, święta i... po świętach. Czas minął, jak zwykle na turbo-dopalaczu i nikt nie wie, jakim cudem, akurat w te trzy dni przyspieszył bardziej niż zwykle. Aż dziw bierze, że się Gwiazdor, Gwiazdka, Mikołaj, czy inny Jezusek z prezentami wyrobili, mimo że czasówki takie wyśrubowane.


Zostajemy z zapasem żarcia na najbliższe dwa tygodnie, spowolnionym trawieniem, posturą ála Garfield i sernikiem, makowcem oraz pierniczkami, które za nic nie chciały pójść w cycki. Dodatkowo, do poświątecznych pozostałości należą wspomniane wyżej góry podarków, które, mimo szczerych chęci Mikołajów, nie zawsze są trafione, a samemu obdarowanemu nieszczęśnikowi już w trakcie odpakowywanie prezentów mina wydłuża się niczym u srającego kota na puszczy. Na ten moment ekscytacja i radocha idą się paść.
Cóż, bywa. Okazuje się, że Mikołaj też człowiek i najzwyczajniej w świecie czasami nie ogarnia tej prezentowej kuwety.

Mam nadzieję, że u Was Gwiazdki był tak rozgarnięte, jak mój prywatny Mikołaj <jupijajej> oraz zastępy elfów i nie należycie do grona niezadowolonych. Jeśli jednak trafi tu przypadkiem jakaś zbłąkana duszyczka z poświątecznym nieszczęściem na twarzy i niechcianym upominkiem w łapkach, spieszę zasugerować, co począć (poza potomkiem afkors ;)).

#1 Sprzedaj

O tym, że portale aukcyjne maści wszelkiej to dobro naszych czasów, nie trzeba nikogo przekonywać. Nie dziwi też, że w okresie około świątecznym przeżywają oblężenie. Najpierw jest szał zakupów, potem szał sprzedażowej, poświątecznej utylizacji niechcianych koszmarków. Nie chowaj do szafy skoro na sprzedaży możesz zyskać trochę monet, które wykorzystasz z przyjemnością na coś, co ci sprawi frajdę.

#2 Wymień się

To, że nie lubisz się bawić w super sprzedawcę, nie musi oznaczać, że masz bunkrować wszystko w przyszykowanej na tę nieszczęsną okazję szafie. Co to, to nie. Zawsze znajdą się osoby, które akurat zapałają miłością do twojego niechcianego cudu techniki, czy najnowszego krzyku, tudzież wrzasku mody. Wymień się i zrób dobrze nie tylko sobie.

#3 Podaj dalej

Sprzedaż i wymianka nie dały oczekiwanych rezultatów i koszmarek nadal straszy cię po nocach?
Podaj go dalej, wszak prezenty przechodnie były, są i będą. Lepiej jednak odczekaj trochę aż pamięć o wręczonych podarkach się zatrze. Nie chcesz być chyba autorem największego kwasu roku w swoim rodzinnym gronie. Ewentualnie rób notatki, kto i co ci sprawił, żeby czasami wspomniany koszmarek nie trafił do swego prezentowego ojca, tudzież prezentowej matki. No chyba, że kogoś wyjątkowo nie trawisz, więc nie ma tu potrzeby silić się na jakieś kombinacje alpejskie. ;)

#4 Przerób

Ja osobiście mam dwie lewe ręce do wszelkich przeróbek i wyczynów pod tytułem 'zrób to sam', jestem jednak przekonana, że znajdą się wśród słabo obdarowanych tacy magicy, którzy z koszmarka zrobią jakieś fajne cudeńko, z którego będą dumni. Masz na stanie kijowy sweterek z jeszcze bardziej paskudnym motywem? Jeśli nie jest to akurat jakiś wyrób maszynowy made by małe-żółte-rączki, masz szansę na odzyskanie włóczki, którą spożytkujesz do wyższych celów. Spruj porządnie, a potem wydziergaj sobie coś, co będzie ci służyć i w czym się będziesz chciał pokazać na dzielni.

#5 Pokochaj

Nic nie podziałało? Nikt nie chciał się wymienić, ani tym bardziej dać ci za twe "cudo" milionów monet? Cóż, tak też mogło się zdarzyć. Jeśli należysz do tych sentymentalnych stworków, które mimo wszystko nie są w stanie wyrzucić bez skrupułów niechcianego podarku na śmietnik, pozostaje ci jedna rzecz - pokochać. Może nie całym sercem, ale choćby jedną kończyną, która będzie w stanie wymościć koszmarkowi przytulny i zaciszny kącik w ciemniej szafie, w którym dotrwa biedak do przyszłego roku lub innej bliższej okazji, w której będzie mógł znaleźć swój nowy i bardziej przyjazny dom.

Założyłam, że Wasi Mikołajowie i Wasze Gwiazdki się spisały, ale jeśli się pomyliłam, podzielcie się swoimi sposobami na złagodzenie żalu po koszmarkach. Ewentualnie, co było najbardziej kuriozalnym prezentem, jaki pomachał do was spod świątecznego, choinkowego drapaka.

Zdjęcie pochodzi z pixabay.com, CC0, Daria-Yakovleva

Sprawdź też:

OSTATNIE

ARCHIWUM