, , , , , ,

Pierwszy raz w Dolomitach? - Te miejsca musisz zobaczyć!

27.11.20

 
W Dolomitach pięknie jest i basta! Mają wszystko, czego potrzebuje entuzjasta aktywności outdoorowych - świetne i zróżnicowane szlaki turystyczne, trasy spacerowe w dolinach, czy drogi wspinaczkowe na via ferratach
Ta część Alp oraz Tyrol Południowy na przestrzeni lat awansowały u nas na jedno z największych marzeń urlopowych. Długo poza naszym zasięgiem finansowym będąc, z każdym kolejnym oglądanym przez nas zdjęciem urastały do rangi mokrego snu w zakresie kopytkująco-górskiej turystyki i fotografii.
 
Zupełnie nie przypuszczaliśmy, że nasza inicjacja z Dolomitami nastąpi w najbardziej znienawidzonym przez wszystkich roku covidowym, ale stało się. 😊 A wszystko zaczęło się niewinnie od przypadkowego zdjęcia, które dziwnym trafem zaatakowało mnie w internetach, i które nanosekundę później przesyłałam do najlepszego męża Pitera.
- Paaaaczaj, jak pięknie...
- Wow! Nooo...
- Chyba znalazłam nam miejsce na urlop.
- A gdzie to dokładnie?
- Całkiem blisko stamtąd w rejon Tre Cime 😍
- 😍
Tak mniej więcej wyglądał nasz dialog, podczas którego już wypytywałam na kwaterach o noclegi. Zdecydowaliśmy wprawdzie, że w Dolomity pojedziemy tylko na sześć dni, a na kolejne sześć przeniesiemy się w czeskie góry - raz, że urozmaicenie, dwa, że trasa powrotu rozłożyłaby się na dwa krótsze etapy, no i trzy, że nasze finanse nie zapragnęłyby nas po wszystkim wysłać do piekła. 
Na krótko przed zmianą miejscówki okazało się jednak, że żyćko ma dla nas inne plany, co zakomunikowało mailem z czeskiej kwatery - sorry, odwołujemy wasz pobyt, mamy koronę.

Na początku zaczęłam się śmiać, potem zrobiło mi się smutno, bo ni cholery nie chcieliśmy tak szybko wracać do Polski, a później już w dzikim amoku szukaliśmy drugiego noclegu... w innej części Dolomitów.
 

Dolomity - najpiękniejsze szlaki trekkingowe, atrakcje i ciekawe miejsca

Jeśli jeszcze trwacie w przekonaniu, że podczas jednego wyjazdu - nawet dłuższego - zobaczycie wszystkie miejsca, które chodzą wam po głowie, i przejdziecie wszystkie wybrane szlaki, na które macie chrapkę, to pędzę z wiadomością uświadamiającą - nie dacie dary!
Nie to, że wątpię w waszą kondycję czy organizację. Co to, to nie!
Po prostu miejsc przecudnej urody, które zdecydowanie zasługują na to, by z nimi obcować, jest w Dolomitach mnóstwo, a opcje do wyboru zdają się nie mieć końca.

Żeby więc nie skończyć jak ten przysłowiowy osiołek, któremu w żłoby dano, na pierwszy raz przyjęliśmy taktykę, by skupić się na znanych klasykach dolomickiego gatunku. I takie podejście polecamy z całego serca. Na eksploracje spoza utartych szlaków przyjdzie czas. 😊

Monte Elmo / Helm

 

Tre Cime di Lavaredo / Drei Zinnen

 

Górskie jeziora: Lago di Braies / Pragser Wildsee, Lago di Sorapis, Lago di Misurina, Lago di Landro / Dürrensee, Lago d'Antorno

 

 

Alpe di Siusi / Seiser Alm

 

Val di Funes / Villnößtal

 

Passo delle Erbe / Würzjoch, Peitlerkofel / Sas de Pütia

 
 

Seceda

 
 

Rifugio delle Odle / Geisleralm

 

Dolomity - informacje praktyczne, dojazd, noclegi

Dojazd w Dolomity nie jest trudny, a z Polski południowej trwa około 11 godzin, więc najlepiej postawić na własny samochód, by być niezależnym od początku do końca i nie musieć zastanawiać się nad ograniczeniami bagażu.
Oczywiście można też wybrać samolot do Bergamo i tam wypożyczyć auto, by już sprawnie móc przemieszczać się na miejscu.
 
Pamiętajcie, że we Włoszech autostrady są płatne. TUTAJ sprawdzicie, jakiej opłaty możecie się spodziewać za dany odcinek. Możliwa jest płatność kartą, ale z uwagi na złośliwość rzeczy martwych, warto mieć też przyszykowaną gotówkę na ten cel. 
Dodatkowo płatne (stan na wrzesień 2020) są: 
-  przejazd przez Przełęcz Brenner, przy przekraczaniu granicy Włochy/Austria - 10 EUR
- austriacki (oprócz 10 dniowej winiety 9,40 EUR) odcinek z przejazdem przez tunel Tauern- / Katschberg-Tunnel - 12,50 EUR
 
Jeśli o noclegi chodzi, to sprawa z jednej strony jest prosta, bo hoteli i kwater maści wszelakiej jest w całym regionie pod dostatkiem, z drugiej jednak trzeba się trochę postarać, by cena nie zabijała i lokalizacja się zgadzała, coby do wybranych miejsc mieć sensowny dojazd i nie tracić nań zbyt dużo czasu. W końcu jesteśmy tam po to, by podziwiać niesamowite miejsca, a nie siedzieć w aucie.
 
Otwórzcie więc najpierw mapę, sprawdźcie co, gdzie jest, potem rzućcie okiem na czasy przejazdu w google, a dopiero wtedy zaklepujcie miejscówkę. Tak, dobrze się domyślacie, przejazdy po nierzadko wąskich i krętych trasach nie należą do najszybszych, a to sprawia, że dotarcie do rozrzuconych po regionie atrakcji bywa przedsięwzięciem wysoce logistycznym.
Tak więc najpierw plan, a potem wybór noclegu, najlepiej w kilku miejscach. My nocowaliśmy w Sexten-Moos oraz w Siusi i, choć nie był to wybór najdoskonalszy, całkiem przyzwoicie się sprawdził. Warto też mieć na uwadze noclegi bezpośrednio na Alpe di Siusi oraz w dolinie Val di Funes. Szczególnie wtedy, jeśli do ręki macie przyspawany aparat fotograficzny i uprawiacie polowania na wschody i zachody słońca.

Mam nadzieję, że wasz pierwszy raz w Dolomitach  będzie równie porywający jak nasz i wrócicie z niego z głową pełną planów na kolejne wypady. 😊

Sprawdź też:

0 komentarze

OSTATNIE

ARCHIWUM