, , ,

Brazylijski Mundial 2014 - Piłkarska fiesta i przejęcie domowego centrum dowodzenia

12.6.14


Tak, jestem zdecydowanie zboczoną kobietą, której piłka, football, Fußball - jak zwał, tak zwał - od zawsze i skutecznie zaprząta umysł. Z biegiem czasu jakbym delikatnie znormalniała, bo już raczej nie prowadzę notatek i nie recytuję z pamięci wyników ligowych połowy drużyn europejskich, ale mimo wszystko cierpię na niedobór widowiskowych atrakcji na naszym piłkarskim podwórku. Na całe szczęście z odsieczą nadchodzi mundialowe widowisko w Brazylii. Już się jaram, napalam jak łysy na grzebień i rozpoczynam okupowanie domowego centrum dowodzenia, jakim jest pilot do TV i samo telepatrzydło, które na najbliższy miesiąc stanie się dla mnie najbardziej drogocennym przedmiotem w chacie. 

Swoje prywatne, piłkarskie święto rozpoczynam razem z ceremonią otwarcia i zamierzam - jak zwykle w czasie takich wydarzeń - się na nim skupiać do finału, który będzie miał miejsce 13 lipca w Rio de Janeiro. Brazylijczycy być może nie będą podzielać kibicowskiego entuzjazmu, bo sytuacje w kraju mają nieciekawą, ale mam nadzieję, że nie dojdzie do żadnych eskalacji i piłkarskie święto pozostanie piłkarskim świętem, takim, do jakiego jestem przyzwyczajona - kolorowego, pełnego radości i ekstremalnych emocji.

To będzie miesiąc "sponsorowany" przez kibicowanie, typowanie wyników, najżywsze dyskusje na temat składów drużyn i trenerskich strategii (tak, to czas, kiedy każdy czuje się selekcjonerem), oblegane strefy kibica i domowe sesje kibicowskie wspierane przez najbardziej zdrowe i energetyczne piwo-paliwo, tudzież inne preferowane napitki oraz wszelkiej maści przegryzki - w tym czasie dieta sucks. :)

W tym miejscu apel do pań, które są anty-mundialowe. To nie powód do okołomundialowej depresji. Reakcje kobiet i mężczyzn na wydarzenia na murawie mogą być bardzo odmienne, co w bardzo fajny sposób przedstawił StayFly przy okazji finału CL. Jeśli nie wiecie, co to spalony, czy inna wyimaginowana dla was jedenastka, spytajcie jakiegoś osobnika płci męskiej - oni uwielbiają tłumaczyć reguły. A jak już się doedukujecie same z siebie, to już w ogóle was będą kochać. Ja tam was broń-panie-boże do niczego nie zmuszam. Oglądać meczów nie musicie. Zawsze możecie się zamknąć na ten czas w łazience robiąc sobie maseczkę z ogórka, czy coś w ten deseń, albo piwne SPA dla waszych czupryn, jeśli podkradniecie napój bogów waszemu partnerowi (tego nie polecam, bo jeszcze się biedaczyna odwodni). Jeśli mimo wszystko nie znajdziecie sobie alternatywnego zajęcia na czas trwania piłkarskiego spektaklu, przyłączcie się, dajcie się ponieść emocjom i ślińcie się bezkarnie do wysportowanych tyłków i sześciopaków.

Mistrzostwa Świata 2014 Brazylia grupy

Powyższa drabinka ułatwi ogarnięcie, kto z kim i kiedy. Ja mam zawsze swoją wydrukowaną, którą uzupełniam o wyniki. Będą emocje. Już mecz otwarcia (Brazylia vs. Chorwacja) zapowiada się bardzo ciekawie. Drużyny prezentują obecnie raczej porównywalny poziom. Pozostaje kwestia, czy i jak bardzo pomogą gospodarzom ściany. Ja się będę jednak skłaniała ku Chorwacji, której będę kibicować.

Na "mieszaczy" tej imprezy typuję na tę chwilę: Urugwaj i Argentynę. Drużyny południowoamerykańskie już długo były w cieniu, są głodne sukcesów i zapewne będą chciały pokąsać europejskie potęgi. A jak Wasze typy? Mam nadzieję, że nie będzie tak, że wszyscy zagrają pięknie, a i tak wygrają Niemcy, chociaż im kibicuję. Za Niemcami nie byłam tylko raz, gdy grali z Polską w Dortmundzie (Mundial 2006), a słupki i porzeczka były naszym 12 zawodnikiem, który w końcu nie wytrzymał - boshhhh, jak ja płakałam. Jakby nie było, niech wszyscy grają pięknie i z polotem. Niech ten mundial będzie pełen zaskakujących wyników.

Zdjęcie pochodzi z pixabay.com, CC0, jarmoluk
 

Sprawdź też:

25 komentarze

  1. Mąż już stwierdził, że telewizor jest jego:p
    Nie należę do kobiet, które w stu procentach są przeciwko piłce nożnej, ale też nie śledzę dokładnie wszystkiego. Mam wrażenie, że znajduję się tak pośrodku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy się śmieją, że ja sportowo-walnięta jestem. :D Dobrze, że u nas nie trzeba toczyć walk o pilota. :D

      Usuń
  2. Dawno temu powiedziałem mojej Pani że telewizor należy do niej kiedy tylko sobie życzy oprócz małych 90 minut w środę i i króciutkiego miesiąca co cztery długie lata. Generalnie meczyk czasem ze mną obejrzy choć nie znalazłem jeszcze sposobu na wytłumaczenie momentu gdy jest spalony. Od dzieciństwa, czyli od mundialu Mexico 86 kibicuję reprezentacji Argentyny. Także i tym razem serce mi mówi że wygrają moi ulubieńcy, rozum natomiast podpowiada że będzie to Brazylia. Jakkolwiek by nie było, finał pomiędzy tymi dwiema drużynami byłby ekscytujący
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wysyłam dobre fluidy do Argentyny. Niech Messi dostanie skrzydeł i się spełni na tym Mundialu.

      Usuń
  3. Ja jak zawsze kibicuję drużynom z Holandii, Hiszpanii i Portugalii, z naciskiem na tą pierwszą :)
    Też się cieszę z nadchodzących meczyków. Pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pewnie na każdym meczu emocje będą sięgały zenitu i kilka stanów przedzawałowych zaliczę. :D

      Usuń
    2. No, ale to jest właśnie ten urok kibicowania... skrajne emocje :D Nie zapomne jak wiele lat temu Jurek Dudek obronił karnego w finale LM... O mało nie wybiliśmy z bratem głowami dziury w suficie od skakania :D

      Usuń
    3. Sławnego "Dudek-Dance" się nie zapomina. :) Też do najnormalniejszych wtedy nie należałam. :D

      Usuń
  4. No tak, teraz wielu mężczyzn będzie obecnych w domach tylko ciałem. Duch będzie hulał po Brazylii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Duch będzie hulał po Brazylii" - fajnie powiedziane. :)

      Usuń
  5. Ja też jestem podjarany mundialem :) Chociaż sędziowie pierwszy super-mecz, bo taki on był, potrafili już zepsuć :( I szkoda mi tylko tych biednych Chorwatów.
    Ja kibicuję od małego zawsze Niemcom :P i tak też będzie tym razem, ale także będę trzymał kciuki za Argentynę, Urugwaj oraz ... Belgię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem już zeźlona sędziowskimi "popisami". Szkoda mi Chorwatów, bo zaprezentowali się bardzo dobrze, widać było, że chcieli. Strach się bać, co będą wyprawiać sędziowie później, bo i dzisiaj z Meksykiem były przecież hity. :/

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Pięknie zagrali, a bramka Van Persieego - piłkarski orgazm dla oczu. :) Takie mecze to ja uwielbiam.

      Usuń
  7. Od zawsze kibicuję Argentynie i bardzo liczę, że te mistrzostwa im wyjdą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie Mundial może być co rok. Czekać 4 lata to za długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to jestem za, choć ten element oczekiwania też jest fajny. Chociaż to nawet lepiej, że mundial nie odbywa się częściej, bo bym się od telewizora nie odkleiła. :D

      Usuń
  9. Żałuję, że nie mam telewizji, transmisje w internecie mają słabą jakość. Zwykle trafiam na facetów, którzy nie fascynują się sportem, więc całe kibicowanie, piwo i chipsy idą w moje cycki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz szkolone to piwo i chipsy, bo moje drogi do cycków nie chcą skubane znaleźć.

      Usuń
  10. Jak mi się miło czytało :) Wreszcie damski punkt widzenia zgodny z wiekszością osób na świecie (w tym czasie) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kibicuję z całej siły Portugalii, to mój ulubiony zespół ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się wyłączyłam z życia do końca Mundialu. Teraz od 17 do 2 w nocy liczy się tylko piłka <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteś pierwszą kobietą (którą znam), która pasjonuje się piłką nożną. Oczywiście w moim domu Mundial króluje, nie przeszkadzam, zajmuję się wtedy swoimi sprawami, czasem nawet zerknę na co przystojniejszego piłkarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To babskie grono pasjonatek jest całkiem pokaźne. :)

      Usuń

OSTATNIE

ARCHIWUM