,

Polska reprezentacja piłki nożnej to dno... i trzy metry mułu!

6.3.14


Odkąd pamiętam, oglądam mecze piłkarskie i śledzę wydarzenia stadionowe nie tylko z polskiego podwórka. Dokładniej rzecz ujmując jest to zwykle podwórko zagraniczne, bo na naszym rodzimym to już chyba nie ma na co patrzeć (ekstraklasa mnie nigdy nie kręciła). Niemniej jednak, jakby nie było, z naiwnym uporem maniaka zawsze byłam za naszymi. Do wczoraj! Od wczoraj mam ochotę zmienić kibicowskie obywatelstwo.

Wczorajszy pożal się boże "występ" naszej reprezentacji utwierdził mnie tylko w tym, że nie warto poświęcać dla nich ani czasu, ani kasy. Nasza reprezentacja piłki nożnej nie istnieje, trzeba to powiedzieć otwarcie. To dno i trzy metry mułu. To drużyna dzieci błądzących we mgle. Tak grający zespół nie powinien reprezentować kraju, bo w takim wykonaniu jest to po prostu żałosne.

Zapewne posypią się znowu gromy na selekcjonera. Po części będą one zasłużone, choćby za niektóre powołania zupełnie od czapy. Ale z drugiej strony to przecież nie selekcjoner grał, to drużyna się nie spisała, to drużyna właśnie nie potrafi się dograć od nie pamiętam kiedy.

Jak to jest, że zawodnicy potrafią grać na wysokim poziomie w ligach europejskich, a w reprezentacji zapominają, jak się kopie piłę?! Zostawiają swoje umiejętności na granicy, w samolocie, a może na imprezie przedmeczowej/pomeczowej, etc.?! A może po prostu się nie starają, bo nie mają po co skoro związek i tak kasę wyłoży.

Zdjęcie pochodzi z pixabay.com, CC0, jarmoluk
 

Sprawdź też:

10 komentarze

  1. Też to oglądałam i krótko mówiąc się załamałam. Ale jakoś tak miałam przeczucie, że to się tak właśnie skończy. No cóż...trzeba czekać na jakiś cud chyba...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już dawno zrzekłem się obywatelstwa piłkarskiego... Teraz już tylko się śmieję. Śmierć frajerom!! Całe szczęście, że w weekendy mogę odreagować oglądając Stocha na podium.. Gorzej będzie jak skoki się skończą...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście nie oglądałem. Mam za to wspaniałe wspomnienia. Reprezentacji Górskiego, potem Piechniczka. Nie było takiej kasy, nie było pięknych stadionów, za to była gra o jakiej dzisiaj możemy tylko pomarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie oglądałam, ale wynik znam :) A co do drużyny... oni ze sobą nie grają na co dzień, nie czują się, nie potrafią porozumieć, a jak się spotykają raz na jakiś czas, to partolą... osobiście mnie te transfery, podkupienia itp. denerwują, bo dlaczego jeden strzela gola za golem, jak gra w koszulce bez orła, a jak orzełek jest to co? Piłka zbyt okrągła, a bramki niestety dwie? Czy deszcz padał, słońce świeciło, murawa była za zielona, a może orzeł za ciężki? Ech...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie to od zawsze oglądałam mecze tylko drużyn europejskich i mistrzostwa, polska liga jakoś nigdy mnie specjalnie nie pociągała, ale jak już kadra grała to się mimo wszystko rzucało okiem... Do czasu. Szkoda nerwów. Przestałam wierzyć, że kiedykolwiek polska piłka jakoś się "dźwignie". Na szczęście są jeszcze inne sporty drużynowe, w których nasze reprezentacje spisują się znacznie lepiej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że w tym czasie byłem na szkoleniu i nie miałem możliwości oglądania tego badziewia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był chyba pierwszy mecz w moim życiu, kiedy powiedziałam dosyć i nie obejrzałam w całości.

      Usuń
  7. Co fakt to fakt dla polskiej reprezentacji nadeszły słabe lata niczym z początku lat 90tych. Sądzę jednak, że za kilka lat sytuacja się zmieni, więcej do głosu dojdą młodzi piłkarze którzy nie są wychowywani w naszej nieszczęsnej Ekstraklasie a w szkółkach piłkarskich krajów do których wyemigrowało mnóstwo Polaków typu Niemcy, Wielka Brytania czy Holandia. O ile oczywiście nie wybiorą rodzimych reprezentacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, choć istnieje prawdopodobieństwo, że ci młodzi wybiorą grę pod obcą flagą, bo w naszym kraju nie będą ich chcieli - tak, jak było w przypadku np. Podolskiego. Miejmy nadzieję, że PZPN się w końcu opamięta.

      Usuń

OSTATNIE

ZAREZERWUJ NOCLEG

Booking.com

ARCHIWUM