Apteczka podróżna przydatną rzeczą jest i basta

22.4.14


Wiosnę mamy w pełni, jeszcze tylko w wysokich górach - Tatry - zalegają warstwy śniegu, co można zobaczyć, śledząc kamerki TOPR-u. W dolinach i niższych pasmach górskich dominuje już wiosenny koloryt i próżno szukać oznak niedawnej, choć łagodnej w tym sezonie zimy. Z tego też względu na szlaki zaczynają wylegać coraz większe grupy turystów. Sama rozpoczęłam sezon wiosenny całkiem wcześnie, bo już w lutym - taka to aura była łaskawa - i wdreptałam z mężem na Czupel w Beskidzie Małym.
Wiosna, wiosna, od razu człowiek robi się bardziej aktywny i jedną z ostatnich rzeczy jest spędzanie wolnego czasu w domu - stąd też to wspomniane pospolite, turystyczne ruszenie. Warto jednak przed wydreptaniem z domowego zacisza i wojażami maści wszelkiej zaopatrzyć się, tudzież uzupełnić, podręczną apteczkę podróżną.

Zwykle przed wyjazdem - choćby tym najkrótszym i wcale niedalekim - jaramy się jak murzyn szkiełkiem i w ferworze przygotowań staramy się dopiąć wszystko na ostatni guzik. Niektórzy pieczołowicie tworzą check listy i skrupulatnie odhaczają, co już zapakowali, a co jeszcze by się przydało. Często bywa tak, że rzeczone check listy zawierają tylko ten "grubszy" ekwipunek - odzież, sprzęt, mapy, prowiant, etc. Zdarza się, że mimo skrupulatnych przygotowań, na takiej liście brakuje apteczki - przedmiotu niepozornego, niezajmującego wiele miejsca. Co by nie pisać - apteczka w podróży to ważna rzecz.

Mimo że jest tak ważna, bywa traktowana po macoszemu, zapominana - wszak domeną ludzką jest odsuwanie do siebie myśli, że coś może się stać, nawet o drobnych urazach nie chcemy myśleć. Tymczasem nasz organizm lubi płatać nam psikusy w najmniej oczekiwanym momencie i uracza nas np. gorączką, biegunką, skręceniami i zwichnięciami, a nawet działa w jakiejś tajemnej komitywie z kąsającymi owadami, tudzież parzącym słońcem. Wtedy bez takiego podręcznego, aptecznego zawiniątka ani rusz - nieważne, czy będziemy dreptać wysoko po górskich szlakach, czy zwiedzać miasto. Pół biedy, jeśli faktycznie zwiedzamy miasto - możemy udać się do apteki. W środku lasu, na górskich graniach, czy innym pustkowiu o aptekę może być ciężko. No, chyba że macie jakieś nadprzyrodzone zdolności i siłą woli potraficie teleportować do siebie potrzebne rzeczy. Ja takowych mocy nie posiadam, więc muszę posiłkować się pomocami analogowymi, które mogę sobie spokojnie zapakować w plecak. Znane porzekadło mówi: Lepiej nosić, niż się prosić. - Warto się tego trzymać.

Nie musicie się obawiać, że taka apteczka będzie stanowiła dla Was zbytnie obciążenie. Nie chodzi tu przecież o to, byście oprócz zwyczajowego plecaka, taszczyli ze sobą skrzyneczkę pierwszej pomocy. Takiej to bym sama nie zabrała - w końcu nie jesteśmy lekarzami, tudzież innymi ratownikami na ćwiczeniach w terenie. Nie popadajmy w skrajności - albo nic, albo pół apteki na grzbiecie. Nie tędy droga.

Apteczka to taki twór, który wyposażamy praktycznie zawsze tak samo, niezależnie od tego, czy wybieramy się w góry, nad morze, czy zamierzamy uprawiać zwykłe, turystyczne łazęgowanie po mieście.

Co więc mieć zawsze przy sobie?

Plastry różnej wielkości - Buty, nawet najwygodniejsze, po długiej wędrówce mogą nas poobcierać. Możemy niefortunnie skaleczyć się o skałę, etc. Plasterek musi być.

Opaski/bandaże elastyczne/ chusta - Nawet w najwygodniejszym i najstabilniejszym obuwiu nasze stopy mogą poczuć zew free style'u i najzwyczajniej w świecie doznamy wtedy skręcenia np. stawu skokowego.

Środek odkażający - Najbardziej znana jest woda utleniona. Jeśli nie chcemy by nam coś chlupotało po drodze, możemy zabrać taki środek w tubce - waży niewiele i zajmuje jeszcze mniej miejsca. Dostępne są przeróżne maści, żele, nasączane chusteczki, etc. Taki specyfik przyda nam się, gdy postanowimy zbadać wytrzymałość naszej skóry na tarcie np. o skały, kolczaste krzaczory, czy inne dobrodziejstwa natury.

Krem z filtrem i środek łagodzący poparzenia słoneczne - W górach szczególnie przydatne, bo przy dobrej pogodzie słoneczna lampa bywa bezlitosna. Nie chcecie chyba wyglądać niczym Quasimodo, jak wam facjata od nadmiaru słońca spuchnie.

Leki przeciwbólowe/ przeciwgorączkowe - Różnie bywa. Zmiana klimatu potrafi wywołać ciekawe reakcje organizmu. A nie po to w końcu bierzemy urlop, żeby użerać się z bólem i innym dziadostwem. Warto się zaprzyjaźnić np. z ibuprofenem czy aspiryną.

Folia (koc) NRC - Lepiej chuchać na zimne. Złożony, niewielkich rozmiarów, leciutki, a bywa, że ratuje tyłek.

To naprawdę niewiele, a może przyczynić się do tego, że nie będziemy zmuszeni zakończyć naszego wypadu przedwcześnie. Warto więc mieć ze sobą tych kilka rzeczy, zapakowanych np. w przezroczystą saszetkę, żeby w razie potrzeby nie przetrząsać w amoku wszystkich kieszeni i schowków w plecaku.
Zdjęcie pochodzi z pixabay.com, CC0, stevepb
 

Sprawdź też:

7 komentarze

  1. Taka apteczka to konieczność, nie wyobrażam sobie ruszać się gdziekolwiek bez tego "gadżetu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że ja raczej z tych mamałyg, co to się o własne nogi potykają, taką bazę apeczną zawsze mam ze sobą.

      Usuń
  2. apteczke czasem mam czasem nie, ale w poważnych sytuacjach i tak bandaże robiło sie z własnych ciuchów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, potrzeba matką wynalazku, ale i przezorny zawsze zabezpieczony. Jak to mówią: lepiej dmuchać na zimne.

      Usuń
  3. Ta przezroczysta saszetka to dobra rada. Ja swoją zawsze noszę w zamykanym, przezroczystym woreczku strunowym, przez co od razu wiem, co w nim mam, a jednocześnie nie zamoknie, bo jest szczelnie zamknięty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie, że w razie urazu miałabym na szybko szukać czegoś do pomocy. Lepiej mieć tych kilka potrzebnych rzeczy przy sobie. Nie ważą przeciez dużo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na leki przeciwbólowe trzeba uważać. Mnie uczono, że apteczka nie powinna ich zawierać, bo jak będę komuś udzielała pomocy na szlaku, to nie wiadomo, czy ten ktoś nie ma uczulenia na jakiś składnik leku i czy bardziej mu nie zaszkodzę niż pomogę. Za to jakieś środki przeciwbólowe z przeznaczeniem dla mnie zawsze noszę.

    OdpowiedzUsuń

OSTATNIE

ZAREZERWUJ NOCLEG

Booking.com

ARCHIWUM