, , , , ,

6 sposobów na unikanie tłumu w górach - Cisza, spokój, przestrzeń...

21.7.14

... mówili.

Spakowałeś się więc ochoczo i udałeś na spotkanie górskich terenów, licząc na spokojne i sielskie obcowanie z przyrodą, słuchanie ćwierkających ptaszków, podglądanie miśków, czy innych kozic, oraz nieskrępowane zaleganie tyłkiem na przyszlakowych skałach, celem ekspozycji facjaty na promienie słoneczne.
Udało ci się, z mniejszymi, większymi lub nawet karkołomnymi przygodami (wszak przejazd przez naszą polską krainę zawsze obfituje w cudowne doznania), dotrzeć tam gdzie zaplanowałeś. Wysiadasz z wehikułu na dworcu, czy innym parkingu, wyruszasz z rogalem dookoła głowy na szlak, nabierasz powietrza w płuca i...

Morskie Oko - Fot. Grzegorz Momot

... doznajesz niepohamowanego ataku rozpaczy, ponieważ mnogość człowieków w niektórych miejscach przyprawia o zawrót głowy, powodując duszność, chęć ucieczki, a nawet zawiązanie jakiejś spółki z niedźwiedziem, coby sobie tylko spokojnie w krzaczorach z dala od rzeczonej gawiedzi posiedzieć.

Wszak miało być tak pięknie, a tymczasem palca - nie mówiąc o stopie całej, a o dwóch to zapomnij człowiecze - wetknąć się nie da. Gdzie nie spojrzeć - człowieki - gatunek szczególnie dziki, z upodobaniem eksplorujący coraz to nowe puszki oraz butelczyny i eksponujący się w całej okazałości całemu światu.

Morskie Oko działa, jak magnes. Na wszystkich, bez wyjątku - na tych, którzy chcieliby pokontemplować naturę przecudnej urody w ciszy i spokoju, jak i na tych, którzy z okolicy stawu i schroniska robią plażę. Ani pół kamyczka wolnego w środku dnia nie znajdziesz, bo zalegają nań wszyscy ululani złotym trunkiem, których wykończyła jedyna "wycieczka" podczas tegorocznego urlopu - podjazd fasiągiem.

 Fot. LaszczakJ

 Fot. PAP turystyka.wp.pl

Giewont, górujący nad Zakopanem śpiący rycerz, zasługuje chyba na miano naszej narodowej góry. Idą nań wszyscy - starzy, młodzi, mali, duzi, chłopcy, dziewczynki, osobniki w klapeczkach oraz ci w Gore-Texach, plecakowicze i reklamówkowcy - cały przekrój przez masy ludzkie. Nie jest ważna pora roku i warunki pogodowe, najważniejsza jest prywatna, ludzka kolejka tegoż szczytu. Taki "ogonek" nie jest w lecie niczym szczególnym. Niezmiennie, od lat sytuacja się powtarza, a ja zachodzę w głowę, co tam na górze dają - za darmo zapewne - skoro tłum wali drzwiami i oknami, znaczy się skałami i łańcuchami. Im dłużej żyję, tym się bardziej nad tym zastanawiam, ale mądrości w tej materii jeszcze mi nie przybyło. Panoramę ze szczytu zrobisz, jeśli opanujesz najprzeróżniejsze odmiany wygibasów, w przeciwnym razie na środku kadru będziesz miał czyjś łeb, siatkę nogę, a i tyłek się znajdzie. O #selfie na szczycie też zapomnij, co najwyżej możesz strzelić #grupojebkę.

Fot. Damian Klamka

Ja tu gadu, gadu, a Giewont wcale nie czuje się opuszczony w swej tłumnej wspaniałości. Mało tego, ma konkurencję, nie byle jaką w dodatku. Wszak kolejka do kolejki nie jest spotykana na co dzień. To przeżycie jedyne w swoim rodzaju, pozwalające na zapoznanie się z wyjątkową masą ludzką, która ze szczytu Kasprowego komunikuje telefonicznie połowie rodziny: "Hej, no, ten, jestem na jakiejś górce". Kwiecie najznamienitsze, najprawdziwszej turystyki, jakiej nie widział świat. Ja wysiadam...

Te powyższe, to tylko przykłady, najbardziej znane i w sumie chyba najbardziej ekstremalne. Na całe szczęście zaprezentowana powyżej "ludzka stonka" nie oblega wszystkich górskich miejscówek, a  rzeczonych tłumów można uniknąć. Jak?

Nie ma tutaj żadnej szczególnej filozofii, a sposoby są najprostszymi z możliwych. Wystarczy trochę chęci i pokombinowania.

#1 
Ustal, kiedy chcesz się udać w góry. Czasami warto odpuścić pobyt w samym środku lata, kiedy to wolne mają wszyscy - uczniowie, studenci i cała masa urlopowiczów, którzy edukację mają już dawno za sobą. Jeśli możesz i pogoda sprzyja, jedź przed/po sezonie.

#2 
Wychodź na szlak wcześnie rano, kiedy opita złotym trunkiem stonka jeszcze śpi - warto. Nie tylko unikniesz tłumów, ale też zdążysz spełznąć na dół, co może się okazać zbawienne w przypadku letniej, burzowej aury.


#3 
Odkrywaj nowe szlaki, omijając te najbardziej popularne i uczęszczane. Przestudiowanie mapy nie boli, a może tylko wyjść na zdrowie - zarówno psychiczne, jak i fizyczne.


#4 
Wybieraj szlaki, w których pobliżu nie ma kolejek, wyciągów i... schronisk. Jest wtedy większe prawdopodobieństwo, że panie w szpileczkach i obuwiu dzierganym na drutach odpuszczą taką miejscówkę - więcej kamieni do wylegiwania się dla ciebie. :)


#5 
Wybieraj szlaki u naszych sąsiadów. Na Słowacji tabuny - i tak mniejsze niż u nas - spotkałam tylko w bezpośrednim sąsiedztwie schronisk.

#6
Kupuj bilety na kolejki on-line. Wybierasz dzień, wybierasz godzinę i masz gwarancję wjazdu na górę o wybranej porze, a twoja osoba nie będzie już musiała zasilać sławnej kolejki do kolejki. Bilet możesz wydrukować, lub wyświetlić na telefonie - chyba prościej się już nie da. :)

Nie dajmy się zwariować, nie dajmy się ponieść tłumowi. Cieszmy się spokojem i przestrzenią w górach - one tam są i czekają na nas w odpowiednim czasie. :)

Sprawdź też:

25 komentarze

  1. Nie ma nic gorszego niż tłumy w górach, nie ma nic lepszego niż cisza i spokój na wyżynach. Staram się unikać tych pierwszych sytuacji jak tylko mogę. A góry jesienią na przykład, czy późną wiosną są dużo piękniejsze! Naprawdę warto się wtedy wybrać! I "zatłoczony szlak" wcale nie oznacza "najpiękniejszy szlak". Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "opita złotym trunkiem stonka" XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie przez te tłumy rzadko jeżdżę w popularne miejsca. Latem to jest na prawdę droga przez mękę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak widzę takie tłumy to od razu robię się zmęczona i wkurzona. Podziwiam tych, którym to nie przeszkadza.

      Usuń
  4. Zdecydowanie wczesne wstawanie i wyruszanie na szlak wczesnym rankiem popłaca - nawet na Giewoncie można w samotności posiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. "(...) która ze szczytu Kasprowego komunikuje telefonicznie połowie rodziny: "Hej, no, ten, jestem na jakiejś górce" - autentyczna sytuacja, prawie słowo w słowo słyszeliśmy w zimie na Kasprowym rok temu :) Na wakacyjne tłumy to chyba najlepszym lekarstwem jest Dolina Białej Wody - dłuuuga, zero schronisk, o dzikich tłumach nie ma mowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle wystarcza dłuższy szlak, brak schronu w pobliżu i od razu robi się luźniej.

      Usuń
  6. #7 Omijaj Tatry w lipcu i sierpniu. Sprawdzone osobiście przeze mnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja byłam w czerwcu i też było oblężenie. W maju i w czerwcu w góry wybiera się dużo uczniów, akurat to jest czas tego typu wycieczek. Aczkolwiek w lipcu i sierpniu pewnie turystów znacznie więcej.

      Usuń
    2. O tak, czerwiec i odrobinę koniec września to czas wycieczek szkolnych, w maju tłumów raczej nie ma (a w każdym razie tłumów wycieczek szkolnych).

      Usuń
  7. Staramy się wszystkie te sposoby wcielać w życie. Niestety z powodu mojego zawodu jedyny termin na dłuższy urlop to wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani nauczycielka, jak podejrzewam? Fakt, nauczyciel nie ma w tej kwestii zbyt dużego pola manewru, jeśli chodzi o wyjazdy prywatnie, bez wycieczki szkolnej.

      Usuń
    2. Dokładnie. Ale może w tym roku szkolnym trafi się jakiś długi weekend z ładną pogodą to się nam uda gdzieś wyskoczyć :)

      Usuń
  8. Witam
    Pewnie się narażę blogerom i komentatorom ale ...Przez stonkę górską praktycznie wcale nie jeżdżę w Tatry. Góry piękne ale jakoś nie czuję w nich magii. To tak jak z kobietami. Piękna Doda jest dla facetów bez wyobraźni a fajna skromna dziewczyna jest o wiele bardziej niesamowita i tak samo mam z górami. Ukryte piękno Beskidów przebija jak dla mnie po stokroć wspaniałe na pierwszy rzut oka Tatry. Plażowicze nad Morskim Okiem zabijają we mnie resztki sympatii dla Tatr. Jednak tak jak Karolina radzi. Kto chce zaznać trochę spokoju to mapa w łapkę i kierunek obieramy w mało uczęszczane niekomercyjne miejsca. Co do Tatr może kiedyś w nie wrócę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikomu się nie narazisz, bo jakby nie było takie tłumy są uciążliwe, a Tobie stonka musiała dać się bardzo we znaki skoro zrezygnowałeś z odwiedzin w Tatrach.

      Usuń
  9. Uśmiałem się :-) Sam nie lubię tłumów i dlatego okres wakacyjny nie jest najlepszy dla mnie na wyjazdy. Jednak mam wrażenie graniczące z pewnością, że większość ludzi uwielbia tłumy. Nad morzem leżą w zwartej, ciasnej grupie tuż obok zejścia na plażę, chociaż kilka kroków dalej praktycznie nikogo już nie ma. W góry jeżdżą tylko do Zakopanego, chociaż jest kilka innych miejscowości dużo spokojniejszych, nawet po naszej stronie granicy. Nad jeziora, to tylko Mazury, itp. Dla większości populacji odpoczynek w zwartym i krzykliwym stadzie jest najlepszym odpoczynkiem na świecie. I dobrze. Bo jak każdy by chciał odpocząć w miejscach bezludnych, to tych miejsc by zabrakło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie Twoje uśmianie się. :) A co do tych tłumów... Może to taka cecha niektórych, że z uwielbieniem rzucają się w tę ludzką masę, by spędzać czas, jak sardynki w puszcze, poupychane jedna przy drugiej. Ale, tak jak piszesz, może to i dobrze, że wybierają te same destynacje. Gdzie indziej jest luźniej.

      Usuń
  10. Miałam to szczęście, kiedy przypadkowo wpadłam na pomysł by iść na Giewont (a szliśmy z Kasprowego do Hali Kondratowej) około godziny 15-16 i tej ludzkiej stonki na szczęście już nie było. A dodam jeszcze od siebie, że na Nosalu też ni ma jak zrobić sobie #selfie, panoramy czy normalnego zdjęcia bez tych wszystkich "turystów". Post genialny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już chyba uroda wszystkich szczytów, na które jest w miarę blisko z głównej kwaterki. Popołudniowe wejście (przy sprzyjającej, nieburzowej pogodzie) to też pomysł idealny, bo wszyscy, którzy mieli wejść już weszli i już zapewne szamią obiad popijając złotym trunkiem. :)

      Usuń
  11. Za rezerwację biletu na Kasprowy on-line, naciągacze naliczają sobie opłatę w wysokości 10zł. Przy większej ilości osób (4 osobowa rodzina) robią się spore koszty. Masakra po prostu. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dodatkowej opłacie już na stronie nie pisali. Na wszystkim chcą zdzierać. :/

      Usuń
  12. w Tatrach najlepiej wędruje się poza sezonem :) a kolejki na Kasprowy to chyba zawsze są

    OdpowiedzUsuń

OSTATNIE

ZAREZERWUJ NOCLEG

Booking.com

ARCHIWUM