, ,

Restauracja Champs - Oryginalny klimat i uciecha dla podniebienia gwarantowane

20.3.14

Z czym kojarzą Wam się typowe, hotelowe restauracje? Mi - może to głupie - ze swoistą sterylnością, dominacją jasnych powierzchni, najlepiej szybko i łatwo zmywalnych, oraz sztywnością, która potrafi zestresować do tego stopnia, że boisz się podnieść nóż i widelec, bo oczami i uszami wyobraźni widzisz i słyszysz już, jak z nieopowiedzianym trzaskiem upadają na stół, tudzież posadzkę, kierując na Ciebie uwagę wszystkich obecnych, w tym kelnera, dla którego jesteś najbardziej interesującym obiektem do obserwacji. W takich warunkach jedzenie, próbowanie nowych dań i smaków byłoby chyba najbardziej stresogennym wydarzeniem w trakcie pobytu w jakimś miejscu, bo próżno tu doszukiwać się rozkoszy płynącej z konsumowania starannie wybranych potraw. Takim przybytkom mówimy zdecydowane - NIE.

Odrzućcie od siebie ten powyższy obrazek, zamknijcie oczy i dajcie się ponieść wyobraźni. Przenieście się na amerykańskie bezdroża, wczujcie się w prawdziwy american style, wrzućcie na luz i poczujcie się, jak rasowy podróżnik sunący swym wehikułem słynną Route 66 i zatrzymujący się w przydrożnych barach, by wygłodniały z lubością zatopić swoje zęby w idealnie wysmażonym steku, tudzież soczystym burgerze.

American Style

Skąd tu nagle taka Ameryka - zapytacie. Spieszę z wyjaśnieniami. Otóż, jak wspominałam w poprzednim wpisie dotyczącym ParkHotelu Łysoń, znajdująca się tam restauracja, dzięki swojej wyjątkowości, zasłużyła na osobny post. Kto mnie zna, ten wie, że jestem wprawdzie prosta w obsłudze, ale wrażenie na mnie zrobić ciężko. Tej restauracji się to udało.
Zakochałam się w niej już po przekroczeniu jej progu, kiedy to w piątkowy wieczór, po górskiej wędrówce na Czupel, zgłodnieliśmy i wybraliśmy się sprawdzić serwowane tam papu, a jest w czym wybierać. Kucharz wysoko stawia poprzeczkę - weź tu teraz człowieku gotuj dla męża po powrocie do domu - chyba będę musiała zamawiać żeberka w inwałdzkim Champs.



Restauracja Champs - zakładam, że to skrót od Champions - to miejsce idealne dla amerykanofila i piłkarskiego kibica. Osobiście mogłabym w tym przybytku zamieszkać na czas trwania chociażby Champions League, nie wspominając już o rozgrywkach Bundesligii. :)

Czego więc możecie się tam spodziewać? - Lecimy po kolei:

- Wystrój i klimat iście z amerykańskich barów ze stołami z kraciastymi obrusami i  wysokimi siedziskami. Obraz tak dobrze znany z chociażby filmów detektywistycznych. Obejrzyj się przez ramię, czy ktoś Cię przypadkiem nie obserwuje zza gazety. ;)


- Gratka dla sportowych pasjonatów. Zamontowane telewizory pozwolą Ci śledzić sportowe wydarzenia z Polski i świata w czasie śniadania, obiadu, tudzież popołudniowego lub wieczornego posiedzenia przy piwku. Sportowe gadżety na ścianach i w... podłodze dodają smaku temu miejscu.




- W centralnym miejscu restauracji uwagę przykuwa ring. Piliście kiedyś kawę lub drinka na ringu? Nie? Tam będziecie mieli taką okazję.



- Ciekawe i urozmaicone menu, przy czym zaznaczam, że warto zaopatrzyć się w dodatkowy żołądek, bo porcje są przednie. ;) Dla tych wszystkich, którzy się boją nowości - nie bać się - rosołek też serwują. ;)

 Najdłuższe żeberka

 Champs Burger - mniamuśmy, ale potrzebowałam godziny, by go wszamać :)

 Stek Pepe Verde

Indyk z grilla z brokułami i brzoskwinią

- Drink baru chyba nie muszę specjalnie rekomendować. W końcu stanowi idealny składnik lokalu zorientowanego na sport i dobry klimat.
- Przemiła i nienachalna obsługa sprawia, że chcesz tam spędzać czas. Chwile oczekiwania na zamówione dania zostaną skrócone za pomocą czekadełek - z tego miejsca pozdrawiamy panią Ewę.

-----
Podsumowując:
Na plus - oryginalny wystrój, niepowtarzalny klimat, urozmaicone menu, kącik dla dzieci
Na minus - sami musicie je znaleźć, bo mi się nie udało - to chyba dobrze :)
Sugestie - proponuję przygotować fotografie serwowanych potraw, bo przy niektórych duuużych porcjach można się przerazić.

Sprawdź też:

15 komentarze

  1. Kiedy jeździłam jeszcze na studia do Krk i przejeżdżałam koło tego Hotelu w życiu bym nie pomyślała, że wystrój tamtejszej restauracji może wyglądać akurat tak :D Zdjęcia jedzonka narobiły smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny wystrój :) Lubie jak jest nietypowo, bo inaczej mi się wydaje, że jestem non stop w tym samym miejscu:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystrój bardzo mnie zaskoczył i bardzo mi się podoba! Szczególnie te drewniane siedziska - super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow... jaki wystrój... aż mnie trochę zagięło< pozytywnie> :)
    http://somethingmore1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że nie tylko my z mężem byliśmy pozytywnie zaskoczeni. Super, bo miejsce ma naprawdę klimat. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wnętrze naprawdę imponujące! no i ten ring ;) a indyk z grilla wzmógł mój głód..

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem niedawno też byłam w tej restauracji i przyznam, że jest to bardzo klimatyczne miejsce, różne od przeciętnych, eleganckich restauracji. Zamówiłam burgera przekonana o tym, że dostanę klasyczną bułkę z warzywami i mięsem, a tu proszę jaka (ogromna!) niespodzianka! Burger był naprawdę pyszny i sam sposób podania zaimponował mi. A co do drink baru to... nigdzie nie piłam lepszego Malibu Apple Story! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja byłam pod wrażeniem ich burgera. :) Ale, co prawda, to prawda, przepyszny był, śmiem nawet twierdzić, że chyba najlepszy, jakiego jadłam.

      Usuń
  8. Zapraszam na blog
    ....ANGIELSKI na SKRÓTY ...
    Może , akurat jakieś informacje się przydadzą...
    Miłego dnia życzę !

    Od razu głodna się zrobiłam,
    ale bardzo ciekawa restauracja.
    Widąc ,że dużo wysiłku włożono w wygląd i klimat , extra podoba mi vsię :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, żeberka pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, jako miłośnik burgerów czuję, że bym się tam odnalazła! i wystrój, i jedzenie wyglądają obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Byliśmy tam przejazdem, zwiedzając okolicę. Restauracja faktycznie z klimatem, a jedzonko dobre. Mąż się porwał na golonkę, to ledwo ją w siebie zmieścił, ale zachwalał bardzo

    OdpowiedzUsuń

OSTATNIE

ARCHIWUM