, , , ,

Mowa ciała w podróży - Z tych gestów lepiej zrezygnuj

18.1.16

Mowa ciała w podróży - Z tych gestów lepiej zrezygnuj

Gdy tylko możemy, korzystamy z tego, że mieszkamy w globalnej wiosce i dużo łatwiej niż kiedyś możemy przemieszczać się z miejsca na miejsce, poznając coraz to nowsze i bardziej odległe zakątki. Wyruszamy więc na podbój świata. Wszak podróże - zarówno te bliskie, jak i dalekie - otwierają umysł, kształcą, gwarantują wrażenia i zapisują się w naszej pamięci.

Zdecydowani na przygodę planujemy wszystko z należytą starannością, jesteśmy zwarci i gotowi, nawet ze średnią znajomością języka. I choć niedostatecznych umiejętności językowych nie trzeba się bardzo obawiać, to jest jedna sprawa, na którą warto - a nawet trzeba - wcześniej zwrócić uwagę, by nie narazić się na śmieszność, czy nawet agresję ze strony miejscowych. O co chodzi? O gesty i mowę ciała, a te są przecież na porządku dziennym, jeśli o komunikacji międzyludzkiej mowa.

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że naszą komunikację werbalną urozmaicamy, bądź ułatwiamy sobie właśnie za pomocą przeróżnych gestów. Jak się jednak okazuje, gesty, które u nas uchodzą za zwyczajne i zupełnie niewinne, za granicą mogą zgotować nam mniejszych lub większych nieprzyjemności. Jeśli zależy nam na bezstresowym przeżywaniu wojaży, warto wcześniej dowiedzieć się co nie co o zachowaniach mieszkańców danego kraju. Internety służą radą i pomocą, a i w gronie znajomych zawsze znajdzie się ktoś, kto już miał możliwość odwiedzenia danego miejsca i będzie mógł podzielić się cennym doświadczeniem i uwagami. które warto sobie przyswoić.

Jeśli mimo wszystko nie mieliśmy okazji zagłębić się w temat komunikacji między tubylcami, pozostaje nam baczna obserwacja ich zachowań oraz rezygnacja z pewnych gestów. Ja wiem, że tkwi w nas ukryty komunikacyjny ninja, któremu gestykulacji potrzeba do życia bardziej niż powietrza, ale ten raz jedyny można przestać machać łapkami.

Różne znaczenie gestów


Kciuk w górę
W Polsce i krajach kultury zachodniej oznacza, że wszystko jest w porządku, OK. Gestem tym dajemy również znać kierowcom, że łapiemy stopa.
Powinniśmy się go natomiast wystrzegać na południu Europy (np. na Malcie i w Grecji), na Bliskim Wschodzie, gdzie jest odczytywany jako obraza i oznacza perwersyjną formę stosunku seksualnego. Lepiej więc nie łapać tam stopa "na kciuka", no chyba, że chcecie zostać odebrani, jako perwersyjne "ssaki leśne".

Victoria
Niby niewinny i bardzo popularny w naszej kulturze gest, który oznacza zwycięstwo. Jednak i tutaj możemy się przejechać. Szczególnie wtedy, gdy zdarzy nam się pokazać "victorię" na terenie Wielkiej Brytanii, Irlandii, Nowej Zelandii, czy Australii, zwracając w stronę rozmówcy wierzch naszej dłoni. Zostanie to odczytane jak środkowy palec na turbo doładowaniu, a chyba nie tak chcemy rozpoczynać nasze zagraniczne znajomości.

Kółko z kciuka i palca wskazującego
W Polsce ma znaczenie pozytywne, szczególnie w gastronomii wywołuje dobre emocje. W końcu restaurator lubi wiedzieć, że serwowane danie "było pyszne, wyśmienite".
Niestety ten ładnie wyglądający i pozytywnie kojarzony gest ma wiele znaczeń, które już tak pozytywne nie są. W Japonii na przykład oznacza chęć otrzymania łapówki, a w Niemczech, Grecji, czy Hiszpanii jest odwzorowaniem odbytu, więc w ten sposób naszego rozmówcę nazwiemy homoseksualistą. Zdecydowanie słaby początek komunikacji.

Przywoływanie palcem wskazującym
Palec wskazujący i u nas ma wydźwięk negatywny. Wszak od dziecka słyszymy, by "nie pokazywać paluchem". Jeśli jednak będziemy próbowali przywołać tak kogoś w Azji, ten obrazi się na nas koncertowo, bo tam w ten sposób przywołuje się wyłącznie psy. Nie wskazujmy tak też nikogo w krajach Ameryki Łacińskiej, w Indonezji, czy Australii. No, chyba że uprawiacie seks turystykę i macie zamiar przywołać sobie prostytutkę.

Uderzenie otwartą dłonią w szyję
Czy komuś w Polsce trzeba tłumaczyć ten gest? Nie sądzę. A jeśli faktycznie znajdzie się na sali osoba nie zorientowana, niech podpyta wujka, lub kumpli z wojska. :)
W przypływie euforii i chęci upojenia trunkiem nie traćmy jednak czujności. Szczególnie, gdy będziemy we Włoszech. Tam ten gest obrazuje gilotynę i może być odebrany nawet jako grożenie śmiercią, więc jeśli trafimy na kogoś wyjątkowo drażliwego, nieprzyjemności murowane.

Mając powyższe na uwadze, warto przed wyjazdem zaznajomić się choć trochę z zasadami panującymi w danym kraju, byśmy nie stali się ofiarami naszych własnych gaf i wpadek.

Podzielcie się swoimi przygodami z mową ciała w tle. Na co i w jakich krajach zwracać uwagę? Komentarze są Wasze.

Sprawdź też:

0 komentarze

OSTATNIE