,

Tatrzańskie lato - Dzień III - Ciągle pada...

27.10.13

Dzień poprzedni, mimo że od rana słoneczny, skończył się burzą z piorunami, które sążnie waliły w okoliczne szczyty, m.in. Osterwę górującą nad Popradzkim Stawem. Jako, że burzowe chmury do suchych nie należą, uraczyły nas taką ilością deszczu po powrocie oraz w nocy, że można by tą wilgocią spokojnie kilka dni obdzielić.
Chmury zeszły tak nisko, że nie sposób było stwierdzić, czy to taka gęsta mgła zasnuła świat i nie zamierza się podnieść, czy to "tylko" zachmurzenie. Niestety, tym razem żadne gusła i dzikie tańce, mające na celu poprawę pogody, nie przyniosły rezultatu. Dzień trzeci naszego pobytu zmuszeni byliśmy spędzić jak typowe cepry - w schronie, kursując do schroniskowego baru na jedzonko i herbaciany napitek - pokochałam słowackie, schroniskowe herbaty miłością nieprzemijającą.

Zgnilizna za oknem była wręcz dołująca, a że nie jestem gołosłowna, prezentują ją Wam poniżej w całej okazałości. Tak, to widok z naszego okna. Cudeńko, prawda?

Chmurne mleko za oknem

Na poprawę nastroju wciągnęliśmy po schroniskowym budyniu po tuningu i opiliśmy się Kofoli. 

 Mniamuśny był - taki komunistycznie gęsty i babciowy

Kofola - Czesko-Słowacka Cola :) - bardzo słodka i tak mocno gazowana, że bąbelki prawie wychodzą uszami.

To był zdecydowanie najdłuższy i najpaskudniejszy dzień, jaki mieliśmy okazję przeżyć w górach. Deszcz jest obrzydliwy, a pogoda tego dnia zasługiwała na porządnego kopa. No bo jak to tak?! Skracać i tak krótki urlop? Tylu kwiecistych wyrazów, jakie padły tego dnia pod adresem pogody i ogólnej aury nie wypowiedziałam chyba przez ostatni rok. 
Tego dnia nie pozostało nam nic innego, jak dobrze wypocząć i mieć nadzieję na odrobinę przejaśnień i zakręcenie deszczowego kurka dnia następnego.


Sprawdź też:

8 komentarze

  1. I co, zakręcili kurek dnia następnego?:> Budyń wygląda przepysznie, ach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę powiedzieć, że deszczowy kurek został przykręcony. Już niedługo będzie relacja z kolejnego dnia. :)

      Usuń
  2. No nieźle, pogoda rzeczywiście nie była łaskawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie dzień wyjęty z życia. Ale, jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

      Usuń
  3. Szkoda pogody, bo takie całodniowe siedzenie w schronisku jest rzeczywiście bardzo nudne i dłużące się. Całe szczęście, że następny dzień był już lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tym bardziej, że urlop jak zawsze za krótki.

      Usuń
  4. Szkoda że pogoda nie dopisała, niestety jeden dzień mniej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż poradzić… Na szczęście gór nam nikt nie ukradnie ;)

      Usuń

OSTATNIE

ARCHIWUM