, , ,

Weekendowo w Trójmieście cz. 2 - Gdańsk

1.8.14

Po obejściu Westerplatte, dotarliśmy na gdańską starówkę, wciągnęliśmy na szybko obiad i dzierżąc swoje Karty Turysty ruszyliśmy na podbój Gdańska. Podboje nasze okazały się jednak wyjątkowo krótkie, o czym za moment.
Na pierwszy ogień poszło Muzeum Bursztynu mieszczące się w Katowni.

Muzeum Bursztynu - Katownia Gdańsk
 Muzeum Bursztynu - Katownia - Gdańsk

Muzeum Bursztynu - Katownia Gdańsk
 Katownia - Wieża

Nie sądziłam, że bursztyn kiedykolwiek zrobi na mnie takie wrażenie. Ot, kojarzył się zawsze z historycznym szlakiem handlowym, Bursztynową Komnatą, kamyczkami z zatopionymi żyjątkami, których się poszukiwało z uporem maniaka na plaży, będąc kolonistą. A tymczasem, po przekroczeniu progu Muzeum Bursztynu, okazało się, że to sztuka najwyższych lotów w wykonaniu matki natury. Byłam tak zauroczona zbiorami muzealnymi, że zapomniałam (chora byłam, czy coś?!) skorzystać z aparatu, by uwiecznić dla siebie, co poniektóre eksponaty. Na całe szczęście wujek gugiel może Was poratować w tej kwestii.

Jako, że mieliśmy wspomniane Karty Turysty, planowaliśmy skorzystać ze zniżek i odwiedzić jeszcze m.in. Muzeum Archeologiczne, Dwór Artusa, Sień Gdańską, Centralne Muzeum Morskie, a tymczasem okazało się - @$%#@#!!! mać jasna! - o czym poinformowały nas panie w Muzeum Bursztynu, że właśnie wyłączają prąd, bo była jakaś awaria i wszystkie przybytki, które chcieliśmy odwiedzić zostały zamknięte - smuteczek. :/

Na całe szczęście pogoda, chociaż wizualnie, się poprawiła, więc można się było powłóczyć w tę i z powrotem, a że gdańska starówka jest wyjątkowa i bardzo charakterystyczna, to łaziliśmy sobie z zadartymi łbami do góry, lampiąc się na otaczające nas kamienice.

Gdańsk - Złota Brama
 Gdańsk - Złota Brama

Dwór Artusa - Neptun
Neptun na tle Dworu Artusa 

Gdańsk - Długi Targ
 Zielona Brama

Kamienice - Starówka Gdańsk

Kamienice - Starówka Gdańsk

Statek - Gdańsk - Rejs

Statek - Gdańsk - Rejs

Statek - Gdańsk - SS Sołdek
SS Sołdek 

Statek pasażerski - Rejsy turystyczne - Gdańsk

Żuraw - Gdańsk
Charakterystyczny gdański Żuraw

To pod żurawiem właśnie, w knajpie, której nazwy nie pamiętam, choćbyście mnie żywym ogniem przypalali, zjedliśmy dotychczas najlepsze kalmary. A samo szamanko odbywało się w całkiem ciekawym klimacie, bo na zewnątrz lokalu, pod polarowym kocykiem. Cały dzień się człowiek rozglądał za szalikiem, a tutaj taka kocykowa niespodziewanka. :) Ale z tego wszystkiego nie ogarnęliśmy, która była godzina i nie weszliśmy pozwiedzać prezentowanego wyżej okrętu Sołdek, bo skubaniec był otwarty do zwiedzania tylko do 16-tej. W tym miejscu poleciały po raz kolejny tego dnia soczyste i nieparlamentarne zlepki słów. Ale... zawsze mogło być gorzej. :D
Nogi delikatnie zaczęły nam włazić w cztery litery, więc się zlitowaliśmy i pojechaliśmy się zbunkrować w zarezerwowaną miejscówkę. Dopiliśmy powitalne winko i walnęliśmy się lulu, by dnia kolejnego ruszyć w kierunku Sopotu i Helu.

Sprawdź też:

14 komentarze

  1. W Trójmieście będę cały przyszły tydzień i mimo tego, że byłam tam kilka razy już nie mogę się doczekać. Sopot - uwielbiam szczególnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie Gdańsk to jedno z ulubionych miast. Nigdy się nie mogę zdecydować, które lubię bardziej - Gdańsk, czy Kraków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta restauracja, w której byliście to po prostu "Restauracja Żuraw". I fakt, dobre żarcie tam mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to się dowiedzieć. Lepiej późno, niż wcale. W sumie mogłam wpaść na tę nazwę. :)

      Usuń
  4. uwielbiam Gdańska starowke :)
    a ja tam zawsze wpadam na pajde ze smalcem i ogorkiem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pajda ze smalcem to mi jednak mimo wszystko najlepiej smakuje w górach. No, ewentualnie we wrocławskim Spiżu, gdzie dodają ją do piwa. :)

      Usuń
  5. Trójmiasto moja miłość :) Szkoda, że mam tam tak daleko, tym bardziej, że rozpoczął się teraz w Gdańsku Jarmark Dominikański :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest ważne w jakim mieście, ale lubię odwiedzać różne zakątki. Najbardziej te, o których nie wspominają przewodniki. Wtedy miasto poznaję od zupełnie innej strony.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie oddałaś na zdjęciach piękno gdańskiej starówki. Już zdążyłem zapomnieć jaka tam panuje atmosfera. Szkoda tylko, że nie udało się zobaczyć muzealnych wnętrz.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zazdroszczę problemów z prądem, ale mimo tego i tak zobaczyliście wiele wspaniałych miejsc. Zdjęcia tylko to potwierdzają :) No i macie pretekst, żeby kiedyś tutaj wrócić :)

    http://geocachingpomojemu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest to, co lubię - zawsze można wrócić. W końcu nie ma się co oszukiwać, w czasie jednego pobytu nie zwiedzi się wszystkiego.

      Usuń
  9. Gdańsk jest ciekawym miastem turystycznym. Jak byłam na kilkudniowej wycieczce, to aż całą pamięć karty do aparatu zużyłam, bo aż tyle się chciało "pstrykać". Piękna jest ta starówka! ;)

    OdpowiedzUsuń

OSTATNIE

ZAREZERWUJ NOCLEG

Booking.com

ARCHIWUM