, ,

Słowackie kolosy dostępne dla każdego?

26.10.13

Widok na Łomnicę

W dniu dzisiejszym, na Portalu Tatrzańskim pojawił się wpis autorstwa Krzysztofa Barcika, mówiący o tym, że TANAP (Tatranský národný park) rozważa możliwość wprowadzenia zmian w obowiązującym dotychczas regulaminie, który dotyczy poruszania się po Tatrzańskim Parku Narodowym po słowackiej stronie Tatr.
Co miałyby obejmować rzekomo planowane zmiany? Miałoby to być m.in. otwarcie dla samodzielnych turystów tych odcinków szlaków, na które do tej pory wstęp możliwy był, i jak na razie jest, wyłącznie z przewodnikiem wysokogórskim.

Według tego, co mówi Pavol Majko z Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP), rewelacja ta raczej niedługo znajdzie odzwierciedlenie w siatce szlaków turystycznych. Jak podaje - "W ostatnim czasie odbyła się dyskusja, w czasie której doszliśmy do porozumienia i obecnie otwarcie zamkniętych dróg wydaje się być kwestią czasu." 

Które więc szczyty i szlaki miałaby wziąć pod uwagę planowana nowelizacja regulaminu? Oto one:

 - Śląski Dom - Gerlach - Batyżowiecki Staw
 - Łomnicka Przełęcz - Łomnica
 - Zielony Staw Kieżmarski - Baranie Rogi - Chata Teryego
 - Chata Teryego - Lodowy Szczyt - Mały Lodowy Szczyt - Lodowa Przełęcz
 - Dolina Batyżowiecka - Kończysta
 - Przełęcz Waga - Wysoka
Aby rzeczone zmiany mogłyby być ujęte w regulaminie potrzebna jest wcześniejsza nowelizacja ustawy dotycząca ochrony przyrody, a taka nowelizacja obowiązywać ma od pierwszego stycznia 2014. Optymistycznie można więc założyć, że od początku nowego sezonu turystycznego (połowa czerwca) zacznie obowiązywać nowy regulamin TANAP-u.

Jak będzie w rzeczywistości, czas pokaże. Ja osobiście uważam, że pomysł jest świetny i wart zrealizowania. Chyba warto mieć wybór w każdej dziedzinie, nawet w górskich aktywnościach. Nic przecież nie będzie stało na przeszkodzie, by mimo zmian, osoby mniej pewne swoich umiejętności, kondycji, sprawności, etc. w dalszym ciągu mogły korzystać z przewodnickich usług. Co bardziej ambitni, doświadczeni i zaprawieni w górskich "bojach" będą mogli sprawdzić się na szlaku samodzielnie bez narażania się na grzywnę z tytułu złamania regulaminu parku.

Jestem na TAK, a Wy?


Sprawdź też:

9 komentarze

  1. Pewnie, że tak. Absolutnie jestem zdania, że da się połączyć ochronę przyrody z udostępnieniem niektórych rejonów Tatr turystom. W Alpach Julijskich, które na swym terenie mają sporą ilość obszarów chronionych udostępnia się całą masę szlaków i dlatego turyści rozkładają się, idąc w różne strony, różnymi szlakami. Ponadto warto podkreślić, że przecież Alpy Julijskie, jak i parę innych grup górskich na terytorium Austrii, Słowenii i Włoch, jest zbudowana z wapieni, skał o wiele bardziej narażonych na erozję niż granity, z których zbudowane są Tatry! Szlaki w Tatrach zostały pozamykane ze względu na zagrażające wędrówkom zniszczeniom na szlakach, czy też ochronie fauny, ale główny problem Tatr polega na tym, że od mniej więcej końca XX wieku, szlaków ubyło, a ludzi zdecydowanie przybyło! I teraz turyści w wakacje chodzą po tych paru szlakach, które istnieją. Szczególnie dotyczy to strony słowackiej, gdyż polska część, jak na tak niedużą powierzchnię jest gęsto pokryta szlakami, aczkolwiek do dziś nie mogę wybaczyć Wołoszynów :). Wracając do strony słowackiej: uważam, że od dawna powinny istnieć szlaki na Hruby, Żelazne Wrota, Gierlach, Kończystą, Tępą, Baranie Rogi, Kieżmarski i Lodowy, może na Wysoką. Myślę też, że Tatry zasługują na prawdziwą via ferratę nie tylko na krótki odcinek z Sedielka na Czerwoną Ławkę, ale np. z Łomnicy na Baranie Sedlo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokochałam góry, ale jeszcze Tatr nie odwiedziłam, może w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kończystą np. i tak mamy w planach na przyszły rok, więc jeśli otworzą - tym lepiej. Z pewnością zwiększy to też pole pieszych manewrów dla turystów, którzy nie chadzają pozaszlakami )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My osobiście poza szlakami nie chodzimy i dlatego też opcja udostępnienia większej ilości dróg/szczytów bardzo by nas ucieszyła, bo nie ukrywam, że chcielibyśmy się na nie wdrapać. :)

      Usuń
  4. Pomysł moim zdaniem dobry i mam nadzieję, że go zrealizują.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest świetna wiadomość! I jeśli faktycznie znajdzie swoje odzwierciedlenie w przepisach w połowie czerwca, to już doskonale wiem, po jakich szlakach będę się bujać w sezonie letnim '14.

    Powiem tak - na Kończystą miałam ochotę wybrać się tak czy inaczej. Jest raczej dość banalna, przy dobrej pogodzie ciężko się na niej zgubić i raczej wielu ludzi chadza tam bez mandatu - znaczy się niezbyt tam pilnują. Ale i inne szczyty z podanej wyżej listy mi się marzą, a tu już pojawiają się problemy: na przewodnika średnio mnie stać, a jeśli nawet stać, to mam w nosie chodzenie na czyimś postronku. Iść samemu trochę strach, a to o to, że się można zgubić, a to o to, że wlepią mandat, a to o to, że krzywo stanę, skręcę kostkę, albo zrobię sobie inne kuku, a ubezpieczenie poza szlakiem nie obowiązuje. Nie miałam pojęcia o takich planach TANAPU, a teraz, przeczytawszy o nich straszliwie się cieszę i nie mogę doczekać! No i trzymam kciuki, żeby nie zmienili zdania!

    Jeszcze mogliby Płaczliwą Skałę z Hawraniem rozważyć, no ale...

    Ciekawe, co na to panowie przewodnicy i czy znowu jakieś łańcuchy nie będą znikały w tajemniczych okolicznościach... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niecierpliwością wyczekuję nowego roku i, mam nadzieję, potwierdzenia tych pozytywnych informacji. A że człowiek gór głodny, to takie papu w postaci nowych, udostępnionych szlaków, coby móc po nich dreptać na legalu, brzmi smakowicie. :)

      Usuń

OSTATNIE

ZAREZERWUJ NOCLEG

Booking.com

ARCHIWUM