, ,

Mój blog - Moje zasady i nikomu nic do tego!

4.12.13

Dwa dni temu - 2 grudnia - na blog wpadły komentarze od dwóch anonimowych użytkowników (choć w zasadzie mogę stwierdzić, że był to jeden użytkownik), a ja niedobra miałam czelność je usunąć.

Treść wspomnianych komentarzy brzmiała następująco i znajdowała się pod tymi wpisami:

"Faktycznie autor tego bloga kocha góry... Śmiech na sali. Wszystko po to, żeby tylko dostać za darmo jakieś rzeczy, które z miłością do gór mają mało wspólnego."
"Szkoda, że autorka usuwa negatywne komentarze. Brak profesjonalizmu"
Komentarze te zostały przeze mnie usunięte i każdy kolejny o takim wydźwięku, który w żaden sensowny sposób nie odnosi się do treści bloga, będzie wypieprzany w kosmos, aż po same gwiazdy.

Jeśli komuś u mnie źle, to TAM są drzwi - wychodząc można trzaskać. 

Blog jest mój, panują i będą na nim panowały zasady ustalone przeze mnie i nikomu nic do tego, jakie treści są na blogu prezentowane, co robię ze swoim czasem i w jaki sposób pracuję.

Jeżeli więc kolejnemu anonimowi przyjdzie na myśl napisanie komentarza zupełnie od czapy, niech się nie łudzi, że jego treść przejdzie etap moderacji. Blog to nie śmietnik, ale miejsce zadowolenia autora i jego prawdziwych czytelników. Jeśli czyjaś mózgownica tego nie pojmuje, to już nie mój problem.

Sprawdź też:

OSTATNIE

ARCHIWUM