, ,

Morza szum - cz.5 - Mrzeżyno i Dziwnów

16.2.14

Ponieważ z naszej miejscówki w Rewalu mieliśmy niedaleko do przystanku busikowo PKS-owego, z którego co chwilę odjeżdżał przewoźnik do jakiejś, położonej w bliższym lub dalszym sąsiedztwie, miejscowości, musieliśmy oczywiście wykorzystać ten fakt i zajrzeć w różne miejsca, odwiedzając kilka osad i miejscowości.

Po odwiedzeniu Niechorza i wdrapaniu się na latarnię morską przyszedł czas na wersję trochę bardziej romantico. Ubzduraliśmy sobie pojechać do Mrzeżyna, żeby się wbić na turystyczną łajbę, na ostatni rejs, który miałby zahaczyć o zachód słońca. No żyć nie umierać, szał latających amorków normalnie.

muszelka, plaża, Mrzeżyno

Co z tym rejsem? - Zapytacie. Ano, nic. Od obiadu do wieczora (mimo, że informacje dla turystów jasno określają nawet godziny wypłynięć takowych stateczków) nie uświadczyliśmy żadnej łąjby w okolicy. Pomijając kilka kutrów rybackich przy nabrzeżu, które wybitnie waliły starymi rybami. I ktoś mi tu powie, że świeżutka rybka od rybaka - srata, tata, może i tak, ale w Mrzeżynie - o ile mnie tam ktoś siłą zawlecze - takowej kupować nie zamierzam.

Kutry rybackie - Mrzeżyno

A tak w ogóle to dziura zabita dechami, szczyt sezonu, sierpień, a musieliśmy się nagimnastykować, żeby znaleźć jakąś otwartą budę z żarciem. Dobrze, że chociaż tłumu (czyt. szczęściarzy ktoś uprzedził wcześniej, że tam nie warto jechać) na plaży nie było, to się trochę poszwendaliśmy.

Na dzień następny uparliśmy się, że koniecznie musimy sobie odbić tę mrzeżyńską nudę i ruszyliśmy tym razem w przeciwną stronę, lądując w Dziwnowie.

Dziwnów

victoria, statek, Dziwnów


 Rejs statkiem, Dziwnów

Tym razem się udało - wtarabaniliśmy się na statek. Odpuściliśmy wprawdzie zachody słońca i inne romantico-duperele, żeby czasami się nie okazało, że nam się statki rozpłyną i tyle je widzieć będziemy. Tym sposobem przerejsowaliśmy się do Kamienia Pomorskiego.

Kamień Pomorski

Jak już wspominałam w poprzednich wpisach, to był wyjazd iście "emerycki" więc nie doszukujcie się tutaj dzikich atrakcji i przygód. Ot, popłynęliśmy, nie rzygaliśmy, wróciliśmy grzecznie, jak bozia przykazała. :) Na tym jednak nie koniec tych spokojnych, nadmorskich wojaży.

Sprawdź też:

16 komentarze

  1. Ależ się dziwnie na Ciebie patrzy w takim "niegórskim" stroju :D
    Nigdy nie byłam nad morzem, aż wstyd o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak Imperfecta nie byłam nad morzem, wstyd :D a mam już 23 lata. Może w tym roku morze zobaczę. Za to góry regularnie odwiedzam :)

      Usuń
  2. Niesamowite zdjęcia, brakuje takiej pogody. Uwielbiam morze, w tym roku byłem niedaleko Mrzeżyna, bo w Dźwirzynie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasze morze jednak jest najpiękniejsze i jak pokazujesz, wcale nie jest tam nudno, zawsze jest coś do zobaczenia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. :) Jest tak wiele miejsc do odwiedzenia, że aż się nie godzi, by cały czas siedzieć z tyłkiem na plaży.

      Usuń
  4. Ach, Mrzeżyno:D Byłam tam na zielonej szkole x lat temu;) I szczerze mówiąc - nie pamiętam totalnie nic oprócz codziennego chodzenia na plażę:p

    OdpowiedzUsuń
  5. W Dziwnowie byłam, spędziłam tam jedno popołudnie. Przyjemnie, spokojnie, mało ludzi. Podobało mi się tam. Jadłaś rybki prosto z kutra? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie Dziwnów spokojny, akurat do cichych spacerów. A co do rybki z kutra to po nawąchaniu się ciekawych zapachów w Mrzeżynie chęci na taką rybkę nam przeszły.

      Usuń
    2. Ja kupowałam w Rewalu od znajomych rybaków o 5 rano każdego dnia :-) Widok wracającego kutra z wyprawy - boooski!

      Usuń
    3. Wstyd się przyznać, ale ani razu nie udało nam się wstać odpowiednio wcześnie. Tak więc ominęły nas powroty kutrów i wschody słońca.

      Usuń
    4. Ja wstałam raz na wschód słońca. Skończyło się tym, że było takie zachmurzenie, że nic nie było widać :-)

      Usuń
  6. Lubię morze i nadmorski klimat. Preferuje raczej część wschodnią wybrzeża, chociaż zachodnia ma więcej do zaoferowania. Tak krajobrazowo jak i pod katem klasy zabytków. No może poza Gdańskiem na wschodzie. Ja bym się tam nie nudził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne zdjęcia ! naprawde świetne ! ;)

    obserwuje :) jak Ci się podobają zdjęcia mojego wykonania ? ;)
    http://felicitasx3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

OSTATNIE

ARCHIWUM