Test - Polar Berghaus Spectrum Micro

15.11.13

Już od dawna się zbierałam do tego, aby opisać wyniki testów polaru marki Berghaus, wersja Spectrum Micro. Rzeczony polar otrzymałam do testów wraz z koszulką SMARTWOOL MICROWEIGHT TEE - Next to skin od sklepu Alpenski.pl. Koszulkę oceniał mąż, natomiast mi przypadło ocenienie wspomnianego polaru.
Zdj. ze strony sklepu: www.alpenski.pl

Na początek, jako punkt odniesienia podam informacje producenta. W końcu dobrze wiedzieć, co się zakłada na grzbiet. :)

Bardzo lekki damski polar Berghaus Spectrum Micro, który zapewnia komfort cieplny na najwyższym poziomie oraz wygodę niezależnie od sytuacji. Delikatny w dotyku materiał gwarantują wysoki komfort użytkowania. Świetnie wygląda, posiada dobre parametry izolacyjne oraz jest odporny na mechacenie. 

Właściwości:

Materiał: AT-Micro (260g/m2)
- welurowy polar
- 100% polyester
Rozmiary: XS-2XL
Waga: 420 g

Opis:

• dwie kieszenie zewnętrzne zapinane na zamek
• pełnej długości zamek
• doskonała oddychalność
• profilowany dół kurtki oraz mankiety
• materiał szybkoschnący

Trochę mądrego nazewnictwa dotyczącego technologii i materiału:

Advanced Thermals - grupa materiałów polarowych w z rodziny Advanced Thermals została stworzona specjalnie dla Berghausa aby zapewnić wysoki standard właściwości izolacyjnych, odporności na peelingowanie, rozciągliwości oraz atrakcyjnego wyglądu.

AT-Micro - klasyczny materiał micropolarowy z 100% poliestru. Stworzony, aby połączyć dobre właściwości termiczne z przyjemnym dotykiem oraz niską wagą i pakownością. Wierzchnia warstwa materiału wykończona jest w technologii zapewniającej odporność na mechacenie, niezależnie od ilości prań.



Polar ten towarzyszył mi dzielnie na szlakach Beskidów oraz Gorców, kiedy to pogoda była zmienna, jak chorągiewka na wietrze.


Wieża widokowa na Mogielicy


Polar jest bardzo lekki, miękki i miły w dotyku, elastyczny, co ułatwia np. zwinięcie go w małe zawiniątko i wciśnięcie do plecaka, gdy akurat nie jest potrzebny. 
Przyjemnie ociepla, więc chłód podczas wędrówki nie jest straszny. Czułam się w nim bardzo komfortowo. Materiał oddycha, wilgoć jest odprowadzana na zewnątrz. Jest więc nie tylko ciepło, ale też przyjemnie sucho. Gdy się zgrzejemy nie musimy obawiać się wiatru, który przewieje nam mokre plecy.

Polar jest wygodny, ma luźny krój, co jest ważne w momencie, gdy chcemy dołożyć trochę warstw pod spód. Powiedziałabym nawet, że producent w tym przypadku zawyżył rozmiarówkę. Spokojnie mogłabym mieć rozmiar mniejszy. No i rękawy - do skrócenia. Jak zwykle narzekam, że wszelkie polary, bluzy, etc. mają rękawy za krótkie, tak w tym polarze musiałam je podwijać, bo mi najnormalniej w świecie przeszkadzały. Ot, nie lubię po prostu, jak mi się coś majta. ;)

Bardzo dobrze zdaje egzamin noszony pod kurtką typu softshell. Będąc w Gorcach pogoda nas nie rozpieszczała, było chłodno i wilgotno. Co chwilę padało, wilgoć była wszędzie, a jak wiemy duża ilość wilgoci powoduje wzmożone uczucie chłodu.
Mając jednak ten polar pod softshellem było mi ciepło i aura mi była niestraszna.




Jeśli więc zależy Wam na komforcie termicznym i wygodzie, warto mieć taki polar w swojej górskiej szafie.

Nie muszę chyba dodawać, że polar super sprawuje się również na co dzień. Nie trzeba zabierać go w góry, żeby się cieszyć jego miłym ciepełkiem. Nawet teraz, pisząc te słowa, docieplam w nim moje "stare" kości. :)

A co z minusami - mogę podać jeden natury estetycznej. Nie wybierajcie koloru czarnego, bo nawet najmniejszy paproch jest na polarku widoczny, a siłą rzeczy outdoor to nie są sterylne warunki. Jeśli więc jesteście z tych, co to obok komfortu wysoko również cenią swój wygląd, który w każdych warunkach ma być na tip-top, to wybierzcie inny kolor. :)

Sprawdź też:

5 komentarze

  1. damska część Naszej dwuosobowej załogi jest zaciekawiona bardzo - męska ma cichą nadzieję na męskie wyposażenie w przyszłości ;)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, że też mam ich wile na różne pogody. :) Szkoda jednak, iż odzież turystyczna jest tak droga. ;(
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
  2. Tak to bywa z czarnymi ubraniami... A szkoda, bo akurat ten kolor bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Na Mogielicy, przy bezdeszczowej, ale wietrznej aurze, było jakieś 15 stopni. Gdyby nie wiatr to byłoby mi już za ciepło. Gorce i Turbacz przywitały nasz deszczem i odpowiednio niższą temperaturą, która oscylowała w okolicach 10 stopni. Muszę go jeszcze zimą gdzieś poczorchać, coby zobaczyć, jak się będzie sprawdzał przy minusowych temperaturach.

      Usuń

OSTATNIE

ZAREZERWUJ NOCLEG

Booking.com

ARCHIWUM