,

W Górach Stołowych - Dzień II, tym razem już bez dziwnych niespodzianek...ale za to z wizytą w przeszłości ;)

25.9.12

Żeby nie wyszło, że ze mnie taka marudna koza górska, to spieszę donieść, że reszta weekendowego wypadu, pomijając te wcześniej wspomniane "szlakowe malunki", przebiegała, jak Bozia przykazała, w milutkiej atmosferze, jak to na górki przystało. :)

Po noclegu w Schronisku Pasterka, wstaliśmy wcześnie, bo i trasy jeszcze trochę było do przespacerowania. 
Dodam, że Pasterka to miejsce szczególne, bo jeśli chodzi o telefon, to odcięte od świata - jeśli już coś zadziała to tylko roaming :D Idealny patent, by się zaszyć przed szefem, mężem, żoną, teściową - co kto woli - nie dodzwonią się :D

Pogoda, po deszczowym początku weekendu, zapowiadała się piękna i słoneczna. Tak więc żyć nie umierać i dreptać po szlakach. Jedynym, drobnym minusikiem, jeśli chodzi o komfort, był fakt, że butki miały w nosie szybkie schnięcie i rano stópki musiały się trochę przyzwyczaić. Lekki dyskomfort był oczywiście tylko chwilowy, bo już po przejściu niewielkiego odcinka drogi, ciało się rozgrzało i stopy miały w poważaniu to, że buty miały lenia i nie wyschły ;)

Najukochańsze butki na świecie ;) - Nawet średnio suche

Ze schronu ruszamy szlakiem zielonym i po spokojnym, spacerowym przejściu, po około 2 godzinach docieramy do Błędnych Skał. Miejsce warte polecenia i dla dużych i dla małych. Niesamowite formy skalne działają na wyobraźnię. Czasami musiałam się wysilić, by dostrzec to, co opisywała tabliczka. Widocznie muszę popracować nad swoją wyobraźnią i postrzeganiem świata ;)
Uwielbiam takie skalne skupiska, a Błędne Skały mają to wszystko, co tuptusie wędrowniczki lubią najbardziej. Fajne skałki, mnóstwo zaułków i wąskich przejść.

Czasami było ciasno :D

 Czasami trzeba było trochę "podźwigać"

Małpolud


Skalne siodło

Niesamowite jest, co potrafi natura. Jakim pięknem możemy cieszyć nasze oczy dzięki pracy wody i wiatru, które to rzeźbiły te górnokredowe piaskowce.

Z Błędnych Skał udaliśmy się szlakiem zielonym w stronę Kudowy Zdrój, gdzie mieliśmy wsiąść w pociąg powrotny. Zanim to jednak nastąpiło, po drodze wstąpiliśmy do skansenu w Pstrążnej. Dokładniej rzecz ujmując chodzi o Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego.
Miejsce naprawdę niezwykłe. Miejsce, w którym można przenieść się w czasie, zajrzeć do starodawnej izby, chałup, zagrody czy kuźni.

 Wnętrze chałupy z Kudowy

 Kuźnia

 Narzędzia kowala

 Dzwonnica alarmowa po odbudowie

Kołowrotek

W planach było jeszcze wejście do Kaplicy Czaszek w Czermnej. Jednak tyle nam zeszło na odwiedzaniu przeszłości, że musieliśmy gnać na pociąg ;) Jeśli będziecie w okolicy, to polecam serdecznie odwiedzenie skansenu.

Sprawdź też:

14 komentarze

  1. Małpolud wypisz wymaluj Rafiki z Króla Lwa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Eeee, jaka tam znowu odważna... Ot, kobitka taka sobie :)

      Usuń
  3. Cieszę się że się u mnie zalogowałaś bo dzięki temu trafiłam do Ciebie a przy okazji odkryłam też świetnego bloga Romana Grześkowiaka. Ponieważ z wielu powodów jestm obecnie "uziemiona" w domu, z przyjemnością będę do Was zaglądać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mało znam Dolny Śląsk, dopiero od 3 lat zaczęliśmy jeździć w tamtym kierunku, przy okazji festiwali i przeglądów piosenki z krainy łagodności; niezwykłe są te skały w Stołowych, chciałabym kiedyś zajrzeć w Broumowskie Steny; a tacy pseudo-turyści, jak poniżej, są wszędzie, nawet nie turyści, a tubylcy, zamalują, drzewo ze znakiem zetną ... pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to muszę w końcu znaleźć czas, by robić jakieś wypady w Twoje rejony. Może w przyszłe wakacje wypali nam urlop w Bieszczadach. Już mam chęć na takie co najmniej pięciodniowe dreptanie z dala od ludzi. Bieszczady byłyby do tego idealne ;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię odwiedzać skansen w Pstrążnej. Naprawdę niesamowite miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do mnie (wpis o Ossuccio) gdzie zostawiłam odpowiedź na komentarz i wyjaśniam małe nieporozumienie które się wkradło...

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam Stołowe, byłam tam z 5 lat temu i strasznie mnie już korci, żeby wpaśc tam powtórnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj koniecznie. Ja też się znowu wybieram, ale jak zwykle od wybierania do wypadu to trochę upłynie...

      Usuń
  8. Rzeczywiście piękne skały :), ja nie byłam chyba w Górach Stołowych jeszcze, a jeśli byłam to nie pamiętam :(...

    OdpowiedzUsuń

OSTATNIE

ARCHIWUM